Archiwa: Reklama • Tekstowni.pl

W słowach można zmieścić wiele. Między słowami — jeszcze więcej. Twórcy reklam są tego świadomi i chętnie to wykorzystują, nie zawsze etycznie. Odbiorcy są świadomi mniej i przyjmują reklamowe komunikaty bezkrytycznie, nie zastanawiając się, co właściwie usłyszeli. A mogliby się zdziwić! 

Czytaj dalej

Daj spokój. Naprawdę. Jeśli coś sprzedajesz, przestań wyważać drzwi, które od dawna są otwarte. Ktoś przed Tobą już wymyślił kilka sprytnych sposobów. Ktoś przed Tobą je nawet przetestował. Przestań tracić czas (i pieniądze, które mógłbyś w tym czasie zarobić). Korzystaj.

Czytaj dalej

Pisarze i reklama — ojjj, trudny temat. Bo przecież prawdziwy artysta komercją się brzydzi. Żyje sztuką, dla idei, i prędzej umrze śmiercią głodową, niż zniży się do „wciskania” ludziom czegokolwiek. Znam wiele osób z ambicjami literackimi, które – mówiąc eufemistycznie – nie najwyżej oceniają zawód copywritera. Co tam znam! Sama kiedyś taką osobą byłam. Zarzekałam się, że moich cennych zdolności reklamie nie sprzedam. Zmieniłam zdanie i nie żałuję. Po pierwsze dlatego, że robię to, co rozwija moje umiejętności (a tak!). A po drugie – jestem w doborowym towarzystwie!

Czytaj dalej

Poezja kojarzy się na ogół z dotykaniem niedotykalnego. Stereotypowy poeta to ktoś, kto – mentalnie przynajmniej – unosi się jakieś pół metra nad ziemią. Tymczasem copywriter… Copywriter musi mocno stać na ziemi obiema nogami i stopy powinien mieć co najmniej rozmiaru 45. On nie uprawia sztuki, tylko sprzedaje — czy może być coś bardziej przyziemnego? A jednak udział w warsztatach poetyckich doprowadził mnie do wniosku, że poezja i copywriting mają kilka wspólnych cech.

Czytaj dalej

Ile razy słyszałeś, że słowa mają moc? Ja spotykam się z tym (nieco już zużytym) stwierdzeniem co krok (być może nie bez znaczenia jest tu fakt, że „w słowach robię” i po stronach dotyczących słów się włóczę). Ostatnio pozwoliłam sobie na subiektywny przegląd słów pułapek. Dziś zwrot o 180 stopni. Oto lista skutecznych słów — słów wytrychów — które mają moc otwierania serc i… portfeli.

Czytaj dalej

Choć na blogu czy stronie WWW liczy się grafika, to kluczowe są jednak słowa. To one przekazują informacje, mogą oddziaływać na zmysły i zachęcać lub – wręcz przeciwnie – przyprawić czytelnika o mdłości. Są słowa wytrychy, które przekonują, i są słowa pułapki, które mogą narobić więcej szkody niż pożytku. Jednym i drugim postanowiłam się przyjrzeć. Na początek subiektywny przegląd słów, na które warto w swojej twórczości uważać.

Czytaj dalej

Odbiorcę tekstu reklamowego można próbować uwieść na wiele sposobów. Można przemawiać do jego zmysłów, kusić korzyściami albo budzić emocje. Można też próbować go rozbawić. Kiedy rozśmieszanie działa, a kiedy może zaszkodzić? Czy są wreszcie żarty uniwersalne, czy może rodzaj dowcipu powinien być dobierany na miarę? Co śmieszy Polaków? Zebrałam odpowiedzi na wszystkie te pytania.

Czytaj dalej

Na czym Ci zależy? Na zgromadzeniu publiczności oczekującej Twoich kolejnych postów? A może na skłonieniu do zakupu? Zła wiadomość jest taka, że nawet jeśli masz lekkie pióro i dobrze radzisz sobie z językiem, żadnego z tych celów możesz nie osiągnąć, jeśli nie zrozumiesz kilku podstawowych reguł perswazyjnego pisania. Dobra wiadomość natomiast brzmi: za chwilę poznasz (lub przypomnisz sobie) zasady, którymi kierował się sam Claude Hopkins – legendarny copywriter. Gotowy? Zaczynamy!

Czytaj dalej

Tekst reklamowy musi prezentować korzyści – to już wiemy. Musi obalać obiekcje, zanim jeszcze przyjdą na myśl potencjalnemu klientowi – o tym też już pisałam. Ale zarówno korzyści, jak i argumenty niwelujące wszelkie wątpliwości to tylko „przykrywka”, sposób na wytłumaczenie sobie konieczności wyjęcia z portfela ciężko zarobionych pieniędzy. Badania dowodzą, że decyzja o zakupie zapada wcześniej, a odpowiedzialne są za nią emocje.

Czytaj dalej

9/9