Mój Mąż zrobił szarlotkę. W iście filmowym stylu. Najpierw zamiast cukru dosypał do ciasta soli. Przy drugim podejściu, kiedy słona prawda wyszła na jaw, trzy razy sprawdził, co kryje słoik z białym proszkiem. A kiedy myślał, że teraz to już z górki… połamał część od robota kuchennego. I spalił jabłka. I wok, w którym się podpiekały. I rękawicę kuchenną. Opowiadam o tym, bo z moimi fiszkami storytellingowymi wyszło trochę jak z tą szarlotką. Miały premierę bezobjawową, częściową i (dla mnie) bardzo kosztowną.

Dowiedz się więcej

To już 9 lat. 9 lat budowania marki Tekstowni, 9 lat tworzenia, spotkań z ludźmi, odkrywania różnych rzeczy i dzielenia się nimi. Uczcijmy to prawdą bez granic. Zapraszam na specjalny, urodzinowy odcinek Copylogiki (nie tylko) dla laika. Odcinek, w którym odpowiadam na pytania naszej społeczności.

(więcej…)

2/2