jak nie pisać bloga

Tekstowy tchórz to taki gatunek autora, który boi się odpowiedzialności za swoje słowa, dlatego robi, co może, żeby je rozmiękczyć, rozmyć i zakokonić. Jednym słowem – staje na rzęsach, żeby powiedzieć wszystko tak, by w razie czego umyć tchórzliwe łapki i sprytnie wybrnąć z konieczności tłumaczenia się ze swoich opinii. Myślisz, że Ciebie nie dotyczy tekstowe tchórzostwo? Lepiej sprawdź. Żebyś się nie zdziwił!

Czytaj dalej

Dużo się mówi o tym, że tytuł ma być chwytliwy, a początek wciągający. I słusznie – pierwsze wrażenie możemy zrobić tylko raz. Mało kto pamięta jednak, że równie ważnym elementem tekstu jest zakończenie. Od tego, co w nim zamieścimy, zależy to, z którym czytelnik odejdzie. Jak napisać zakończenie, aby odbiorca zapamiętał, docenił i zechciał wrócić?

Czytaj dalej

Jak napisać tekst i zaoszczędzić sobie przy tym długich godzin przed monitorem? Trzeba sięgnąć po ręczniki! Przydadzą się one nie tylko do ocierania potu ze zmęczonego twórczym myśleniem czoła. Mogą też być mapą po drodze do tekstowego sukcesu. Jakim cudem? Czytaj dalej, a wszystkiego się dowiesz!

Czytaj dalej

dobry styl w pisaniu

Co piszesz? Posty na blog? Artykuły do gazet? A może pracę naukową, która ma Ci przynieść kolejny tytuł? Choć każdy z tych tekstów ma swoją specyfikę, o której decyduje medium i grupa odbiorców, to każdy też – przyznasz! – powinien być napisany w taki sposób, by inni mieli szansę przebrnąć i zrozumieć. I tu dochodzimy do sedna: dobry styl to nie jest wyczucie ani widzimisię nazistów językowych. To przestrzeganie bardzo konkretnych zasad – tzw. kanonów stylu komunikatywnego. Dziś Ci o nich opowiem.

Czytaj dalej

Znasz już psujnika bełkotka, nadętnika pospolitego, motacza wkręcalnika i 7 innych gatunków. Czas na ostatnią czwórkę. Dowiedz się, jakie jeszcze podstępne istoty czyhają, by wkraść się do tekstów, zdeformować je i ośmieszyć. I pamiętaj! Choć to ostatni odcinek leksykonu, lista szkodników nie jest kompletna. Czuwaj, czytaj i pytaj, bo szkodniki nie śpią. W każdej chwili mogą zaatakować także Twoją twórczość!

Czytaj dalej

Pamiętasz psujnika bełkotka, nadętnika pospolitego i ich trzech braci? Nawet jeśli poznałeś te paskudy na wylot i do perfekcji opanowałeś sposoby radzenia sobie z nimi, nie możesz czuć się bezpieczny. To dopiero mała część stadka, które czai się między palcami a klawiaturą, by niespostrzeżenie oszpecić, a nawet ośmieszyć Twoje dzieło. Czas zidentyfikować kolejną piątkę. Przeczytaj i bądź czujny! Szkodniki tekstowe nie śpią!

Czytaj dalej

Szkodniki tekstowe czają się wszędzie. Wyrastają z dobrej woli albo z lenistwa. Lęgną się już na etapie pisania lub podczas nadgorliwych prób szlifowania tekstu. Żerują na słowach i zdaniach, a żerując, przyprawiają czytelników o białą gorączkę – zanudzają, zniesmaczają i zniechęcają. Są bardziej perfidne niż byki, bo sprytnie kryją się między słowami i udają niewiniątka. Nie pozwól, by niweczyły Twój wysiłek i przekreślały efekty pracy! Poznaj 5 pierwszych gatunków i dowiedz się, jak z nimi walczyć.

Czytaj dalej

Myślisz, że ortografię masz w małym palcu? Być może, ale... Pamiętaj, że  ortografia to nie tylko ó, ż i ch. Polska pisownia kryje w sobie wiele pułapek. Dobrze Ci radzę: przeczytaj ten wpis i zobacz, czy jakiś chyży ortograficzny byczek nie hasa bezkarnie po Twoim tekstowym pastwisku. A potem daj znać w komentarzu, czy zdziwiłeś się choć troszeczkę.

Czytaj dalej

jak zacząć pisać

Jakie masz postanowienia tekstowe na nowy rok? Będziesz dużo pisać? Rozkręcisz blog? A może zaczniesz zarabiać na pisaniu albo będziesz na nim zarabiać więcej? Bez względu na to, jakie cele pisarskie (w szerokim rozumieniu tego słowa) sobie wyznaczyłeś, mam coś dla Ciebie. Podpowiadam, jak rozhulać klawiaturę i wpaść w nałóg pisania, przy którym wszelkie problemy z weną będą już sprawą niechlubnej przeszłości.

Czytaj dalej

18/42