Tekstowni.pl
  • kursy copywritingu
  • Dla copywritera
  • Dla przedsiębiorcy
  • Książka
  • Wiedza
    • Baza wiedzy
    • Podcast
  • Gratis
    • Bezpłatne materiały
    • Quizy
  • My
  • Kontakt
przez Ewa Szczepaniak

Jak pisać, żeby sprzedać? 3 historie ze wspólnym morałem

Daj spokój. Naprawdę. Jeśli coś sprzedajesz, przestań wyważać drzwi, które od dawna są otwarte. Ktoś przed Tobą już wymyślił kilka sprytnych sposobów. Ktoś przed Tobą je nawet przetestował. Przestań tracić czas (i pieniądze, które mógłbyś w tym czasie zarobić). Korzystaj.

pisanie tekstów reklamowych

Historia 1: okulary, które wyleczą wszelkie smutki

Sprzedaż wysyłkowa okularów słonecznych? Nonsens! Przecież każdy chce przymierzyć – wiadomo: kształt nosa, rysy twarzy. To, co pasuje jednemu, innego może szpecić. No i gust! Ludzie mają różny gust. Nie! Okularów słonecznych nie da się sprzedać drogą wysyłkową. Po prostu się NIE DA!

Tak mówiło wielu. I jak to zwykle, kiedy wielu głosi prawdy niepodważalne, przyszedł ktoś, kto o prawdach tych jeszcze nie słyszał. I dokonał niemożliwego.

Joe Sugarman – bo o nim mowa – przeszedł do historii copywritingu nie tylko jako człowiek, który sprzedał okulary słoneczne w sprzedaży wysyłkowej. Zapisał się w niej jako ktoś, kto – uwaga! – 20 milionów par takich okularów sprzedał za pomocą… jednego artykułu!

Można? Można. To zobaczmy jak.

Cd. artykułu pod grafiką >>

Po pierwsze, Sugarman opowiedział historię w 1. osobie. Dał świadectwo – można powiedzieć. Świadectwo tego, jak to jego wzrok się wyostrzył dzięki okularom do zadań specjalnych, zwanych Blu-Blockerem.

Zwróć uwagę na nazwę – nie jest przypadkowa. Jak tłumaczył swoim czytelnikom Sugarman, tajemnym czynnikiem, który (w okularach słonecznych, nie korekcyjnych!) wpływał na ostrość widzenia, była właśnie eliminacja ultrafioletu i fal niebieskich obecnych w świetle słonecznym (blue spectrum light waves from the sun – masz pomysł na lepsze tłumaczenie?). Ale na tym jeszcze nie koniec!

Eliminacja niebieskiego okazała się czynnikiem redukującym parszywe nastroje. Każdy, kto zna angielski, wie przecież, że smutek bierze się z błękitu – Blue Monday to najbardziej depresyjny dzień w roku. No i jest jeszcze I have the blues (nie, nie od bluesa to pochodzi; Sugarman sugeruje, że od blue właśnie. Ja tam mu wierzę!).

Żeby nie było – nie tylko na tym opierała się linia sprzedaży. O konkretach słynny Joe też coś tam wspomniał, ale „magię” chcę Ci pokazać przede wszystkim.

Bo zwykłych okularów to się nie da sprzedać wysyłkowo. Ale takie, które przez eliminację błękitu pozwalają widzieć świat na różowo – uuu, to już inna bajka.

Historia 2: jedzenie, które strzela z armaty

Co zrobić, kiedy produkt sprzedaje się coraz gorzej? Zmienić nazwę i podnieść cenę – rozejdzie się jak świeże pączki w tłusty czwartek. Tak mniej więcej wyglądała recepta Claude’a Hopkinsa na problemy Fabryki Owsianki Quakera.

Zauważ: mniej więcej. Do całej układanki brakuje tu jednego elementu, który stał się asem w rękawie słynnego copywritera. Brakuje „pierwiastka mega”.

W czasach, kiedy dmuchane ziarno sprzedawano od lat i ludzie kręcili na nie nosem, Hopkins kombinował tak (Tajniki warsztatu legendarnego copywritera):

Pojechałem do fabryk, gdzie produkowano te dmuchane zboża. […] Dowiedziałem się, dlaczego ziarno jest nadmuchiwane. […] Obserwowałem proces, w którym ziarno jest wystrzeliwane z armat, i wymyśliłem slogan: „Jedzenie, które strzela z armaty”. […] pomysł okazał się atrakcyjny. Wzbudził ciekawość. A to jest jedna z lepszych motywacji, jakie znamy, jeśli chodzi o naturę ludzką.

Można? Można. Kto umie zaintrygować, ten potrafi zdziałać sprzedażowe cuda.

Zobacz także:

  • 8 sekretów mistrza perswazji Poznaj inne sposoby Claude’a Hopkinsa na udaną sprzedaż słowem.

Historia 3: kurs uczący muzyki, której słucha się ze szczęką opartą o podłogę

Chcesz zabłysnąć? Kup kurs korespondencyjny, dzięki któremu bez nauczyciela, bez ćwiczeń, szybko i w sposób, który Amerykanie określają jako easy as ABC, staniesz się mistrzem wyczynowego uprawiania sztuki muzycznej.

Że co? Takie rzeczy to tylko w Erze?

No właśnie niekoniecznie! Niejaki John Caples, kolejna copylegenda, udowodnił, że i taki produkt da się sprzedać. Nawet jeśli na zdrowy chłopski rozum coś jest nierealne, to nie ma co się poddawać. W końcu ludzie mają nie tylko rozum, ale i emocje, w dodatku mocno podłączone do bardziej lub mniej uświadamianych potrzeb. Takich np. jak potrzeba uznania.

Może nikt nie kupiłby bezbolesnego kursu muzykowania, ale własną wielkość i brzęk szczęk opadających na podłogę kupiło wielu. Tak wielu, że tekst, który je sprzedał, do dziś służy młodym wyrobnikom słowa za wzór.

Caples kusił takim oto efektem wywołanym wśród znajomych, którzy najpierw śmiali się z Bogu ducha winnego kolegi:

Wśród gości zapadła nagle pełna napięcia cisza. Śmiech zamarł na ich ustach jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Zagrałem pierwszą część nieśmiertelnej „Liebesträume” Liszta. Słyszałem westchnienia pełne zachwytu. Moim przyjaciołom zaparło dech w piersiach – siedzieli oczarowani.

Zadziałało.

Zadziałało, bo w każdym z nas śpi dzieciak z obdartymi kolanami. I ten dzieciak tylko czeka, żeby ktoś go pogłaskał po główce, powiedział dobre słowo albo chociaż obrzucił zazdrosnym spojrzeniem. Jest we mnie. I jest w Tobie.  W Twoim kliencie też. Wygrywa ten, kto wie, jak go obudzić.

***

Magia, zaciekawienie, głęboko ukryte potrzeby – to tylko skromna część repertuaru sprzedażowego wypracowanego przez zawodowców.

Nie musisz znać wszystkich sposobów – możesz metodą prób i błędów poszukiwać własnych. Ale wiesz co?

Daj spokój. Naprawdę. Jeśli coś sprzedajesz, to przestań wyważać drzwi, które od dawna już są otwarte. Chodź na kurs copywritingu. Powiem Ci, co i jak.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

Zobacz także:

Ewa Szczepaniak
Copywriterka, trenerka pisania, współzałożycielka pracowni copywriterskiej Tekstowni.pl. Pisze, uczy pisać i sama odkrywa wciąż nowe możliwości słowa. Autorka kursów pisania i poradników Sztuka projektowania tekstów i 101 technik copywritingu sprzedażowego.

3 komentarzy

Magda Palmowska pisze:
16 listopada 2018 o 11:24

Ciekawy tekst, super napisany i ukazujacy, że żeby sprzedawać w internecie trzeba, no po prostu trzeba umieć ciekawie pisać! ❤️

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
16 listopada 2018 o 17:26

Magda, nie tylko w Internecie!
PS Cieszę się, że tekst Ci się podobał. Dziękuję za dobre słowo <3

Wczytywanie…
Odpowiedz
Joanna pisze:
17 lutego 2021 o 10:46

Bardzo ciekawy i przydatny tekst

Wczytywanie…
Odpowiedz

Co o tym myślisz?Anuluj pisanie odpowiedzi

Bądźmy w kontakcie

Kurs copywritingu

kurs copywritingu

Kompendium wiedzy o pisaniu:

książka o pisaniu

Materiały o copywritingu, pisaniu, dobrym stylu – za free:

  • Polityka prywatności
  • Kontakt
Copyright by Tekstowni.pl 2016-2025
Polityka prywatności Tekstowni.pl
Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii - takich jak pliki cookie - do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje witryny.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest konieczny w uzasadnionym celu - umożliwia korzystanie z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
%d