Tekstowni.pl
  • kursy copywritingu
  • Dla copywritera
  • Dla przedsiębiorcy
  • Książka
  • Wiedza
    • Baza wiedzy
    • Podcast
  • Gratis
    • Bezpłatne materiały
    • Quizy
  • My
  • Kontakt
przez Ewa Szczepaniak

8 sekretów mistrza perswazji

Na czym Ci zależy? Na zgromadzeniu publiczności oczekującej Twoich kolejnych postów? A może na skłonieniu do zakupu? Zła wiadomość jest taka, że nawet jeśli masz lekkie pióro i dobrze radzisz sobie z językiem, żadnego z tych celów możesz nie osiągnąć, jeśli nie zrozumiesz kilku podstawowych reguł perswazyjnego pisania. Dobra wiadomość natomiast brzmi: za chwilę poznasz (lub przypomnisz sobie) zasady, którymi kierował się sam Claude Hopkins – legendarny copywriter. Gotowy? Zaczynamy!

claude hopkins

claude hopkins - zasada 1Nie wolno nam nigdy osądzać ludzkości podług siebie. Rzeczy, które my lubimy, rzeczy, których my pragniemy, mogą być ważne dla znikomej mniejszości*.

Zdarzyło Ci się kiedyś wpaść na absolutnie genialny pomysł, który otoczenie przyjęło (w najlepszym razie) wzruszeniem ramion albo bezpłciowym „aha”? No właśnie. Nie zakładaj, że to, co interesuje Ciebie, lub to, co Ciebie mogłoby przekonać do zakupu, będzie kluczowe również dla odbiorców tekstu. Zanim zaczniesz pisać, poznaj ich jak claude hopkins - cytatnajlepiej.

Jeśli jesteś blogerem, śledź statystyki i obserwuj, co osoby, które chcesz przyciągnąć, robią na Facebooku – np. w jakich grupach są, o co pytają, co udostępniają, a potem o tym właśnie pisz. Jeśli natomiast jesteś copywriterem, zacznij od wypytania klienta o grupę docelową, ale na tym nie poprzestawaj. Facebook, fora, strony konkurencji – wszystko to pomoże Ci się zorientować, jakich argumentów używać, żeby przekonać.

claude hopkins - zasada 2Żaden argument na świecie nie może się równać z jednym porządnym pokazem.

Pisarze mają zasadę: Show, not tell – Nie mów, ale pokazuj. Daruj sobie sformułowania typu „powieść jest wciągająca”. Napisz raczej, że zajrzałeś do książki wieczorem tak tylko na chwilę, żeby zorientować się, o czym ona właściwie jest, a ocknąłeś się o 5 nad ranem, kiedy z wypiekami na twarzy zamykałeś ją, przeczytaną z zapartym tchem.

Ta sama zasada obowiązuje w copywritingu. Zamiast zachwalać np. krem jako skutecznie działający na zmarszczki, opowiedz odbiorcy historię pani Basi, która zaczęła używać kosmetyku w swoje 50. urodziny, a dwa miesiące później dostała zaproszenie na romantyczną randkę od 35-letniego biznesmena, który był pewien, że ma do czynienia ze swoją rówieśnicą.

Cd. artykułu pod grafiką >>

claude hopkins - zasada 3Przeciętny sprzedawca jawnie szuka względów, usiłuje zdobyć zyski dla siebie. Jego mottem jest: „Kup moje towary, a nie towary tamtego”. Wygłasza samolubne apele do samolubnych ludzi i oczywiście napotyka opór. Ja sprzedawałem usługi. Całą podstawą mojej przemowy było pomóc piekarzowi sprzedać więcej towaru. Moja korzyść z tego była przykryta wysiłkami, by go zadowolić.

Zasada – jak widać – prawie tak stara, jak reklama, a dziś, w dobie content marketingu, modna jak chyba nigdy wcześniej. Jako bloger czy jako copywriter piszący np. blog dla swojego klienta masz dostarczać ludziom treści, które pomagają. Zdobywasz w ten sposób ich zaufanie, które w przyszłości pomoże im podjąć decyzję o zakupie. A zatem zawsze stawiaj akcent na „TY”, a nie na „JA” (lub „MY firma”) i – jak ujął to jeden ze współczesnych marketerów:

Bądź pomocny. Po prostu. – Jay Baer Share on X

mistrz copywritinguZawsze oferowałem pomoc. Każdy mógł spróbować mojej oferty bez ryzyka. Albo przynosiły wyniki lepsze niż to, co proponowałem, albo koszty były zerowe.

Zaufanie to jedno. Kolejną ważną kwestią jest bezpieczeństwo, zwłaszcza kiedy w grę wchodzą większe sumy. O neutralizowaniu obiekcji już pisałam, teraz zwrócę tylko uwagę na jeden sposób radzenia sobie z nimi, wyakcentowany w przytoczonym wyżej zdaniu. Jest nim gwarancja satysfakcji poparta możliwością odzyskania pieniędzy. To podobno jeden z najmocniejszych argumentów, jakich możesz użyć (oczywiście pod warunkiem, że to, co oferujesz, jest rzeczywiście doskonałej jakości). Ludzie łatwiej podejmują decyzje o zakupie, kiedy mają poczucie, że nie są one nieodwracalne.

Marketerzy i copywriterzy, którzy dają gwarancję zwrotu pieniędzy, przekonują, że bardzo, bardzo rzadko zdarza się, żeby ktokolwiek z niej skorzystał. Jak jest naprawdę, przekonam się wkrótce – wypróbuję ten argument przy promocji kursu online, nad którym pracuję.

claude hopkins - zasada 5Jeśli błyskotliwy sposób wyrażania się daje jakikolwiek efekt, to przynosi szkodę bardziej, niż sugeruje, że staramy się sprzedać. A każdy wysiłek, żeby coś sprzedać, wytwarza równy sobie opór. […] Jedynym sposobem, aby sprzedać, jest przedstawić ofertę w taki sposób, aby wydawała się wyświadczać wielką przysługę. Można to zrobić w sposób toporny.

Geniusz tkwi w prostocie, a genialne pisanie, które ma przemawiać niekiedy do najbardziej pierwotnych instynktów, wymaga używania takich słów, które trafią do czytelnika – słów, którymi on się rzeczywiście posługuje i którymi sam opisałby swój problem. Copywriting to nie literatura (blog na ogół też nie, jeśli ma przyciągać dużą liczbę czytelników; niestety 😥 ).

claude hopkins - zasada 6Ludzie idą za tłumem. W wielu przypadkach trudno im jest ocenić powody i wartość zakupu tego właśnie egzemplarza, stąd przyjmują werdykt większości.

Znasz tę scenę ze Zmienników (1 minuta oglądania)?

Dziś nazwalibyśmy to społecznym dowodem słuszności. Jeśli chcesz przekonać ludzi, że warto czytać Twój blog, subskrybować newsletter albo kupić coś od Ciebie, pokaż, że inni już to zrobili. Zaprezentuj zdjęcia, statystyki i opinie, by ci, których chcesz przyciągnąć/przekonać, zrozumieli, że skoro innym się podoba, to spodoba się i im.

claude hopkins - zasada 7Ludzie lubią mieć do czynienia z osobami, których nazwiska związane są z jakimiś osiągnięciami. Sprawdziłem, że wolą to, niż mieć do czynienia z bezduszną korporacją. Podanie w kampanii nazwiska eksperta oznacza zaprezentowanie człowieka o wyjątkowych zdolnościach i pozycji.

Zastanawiałeś się kiedyś, po co kampaniom reklamowym „twarze” (np. Andie Mcdowell czy Grażyna Torbicka – twarze Loreal)? Działa tutaj prawo autorytetu – jeśli znana osoba rekomenduje, to coś w tym musi być. Ale nie tylko. Jak to ktoś kiedyś pięknie powiedział:

Ludzie kupują od ludzi, firmy są tylko na fakturach Share on X

legendarny copywriterTwierdzenia ogólne są zawsze pomijane. Jeśli powiesz: „Najniższe ceny na świecie” – ludzie to zignorują. Wielu może tak twierdzić. Lecz powiedz, że sprzedajesz, dodając 3% zysku netto, a większość ludzi ci uwierzy.

Konkrety, konkrety i jeszcze raz konkrety. Nie pisz, że masz wielu zadowolonych klientów – lepiej podaj ich liczbę albo pokaż, co i dla kogo robiłeś. Nie obiecuj po prostu „znacznych zysków” – przedstaw sposób działania połączony z kalkulacją zysków itd. Rozumiesz? Ogólniki – słyszane w dodatku od lat – spływają po ludziach jak woda po kaczce. Dopiero informacja zawierająca konkret może rzeczywiście zadziałać na wyobraźnię.

* Przytoczone cytaty pochodzą z książki C. Hopkinsa, Tajniki warsztatu legendarnego copywritera, Gliwice 2011.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

Zobacz także:

Ewa Szczepaniak
Copywriterka, trenerka pisania, współzałożycielka pracowni copywriterskiej Tekstowni.pl. Pisze, uczy pisać i sama odkrywa wciąż nowe możliwości słowa. Autorka kursów pisania i poradników Sztuka projektowania tekstów i 101 technik copywritingu sprzedażowego.

21 komentarzy

Dorota Sfera Copywritera pisze:
17 października 2016 o 11:51

Super tekst. Kondensacja najważniejszych rzeczy. O tym pokazywaniu często się zapomina, choć storytelling próbuje przywrócić tę formę do łask. Wiele tych rad można przetestować nawet na sobie. Czy ja się łapię na „wielu zadowolonych klientów” czy tylko uśmiecham pod nosem i myślę „aha”? Oferowanie pomocy natomiast, testuję od jakiegoś czasu. Większość klientów podchodzi do tego z wielkim szacunkiem i docenia, co im się daje. Są jednak tacy, którzy nie tylko „biorą jak swoje”, ale chcą więcej i więcej z nastawieniem, że im się należy. Nie będziemy się jednak zrażać 😉 Przecież ludzie są różni 🙂 Pozdrawiam! 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
17 października 2016 o 12:08

Tak, trzeba znać granicę pomiędzy pomaganiem a zgodą na wykorzystywanie. Mówię tu oczywiście o zdrowym, asertywnym podejściu, w którym obie strony wzajemnie się szanują. Również pozdrawiam 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
M. Sobczyk pisze:
18 października 2016 o 09:11

Coś w tym jest. Odchodzi się powoli od bezosobowości marki . I dobrze

Wczytywanie…
Odpowiedz
Lady Szpilka pisze:
18 października 2016 o 10:11

Myślę, że wszystkie przytoczone argumenty są słuszne. To człowiek musi reprezentować swoją firmę, reklamować produkty, to rodzi zaufanie, a klient czuje się traktowany indywidualnie. Od wieków wiemy, że zaufanie do „fartuchów” jest wszechobecne, że łatwiej nam zaufać znanej osobie lub osobie o konkretnym dobrym fachu (lekarz). Szczególnie, że mamy coraz mniej czasu, coraz bardziej się śpieszymy i chcemy na zakup, a nawet przeczytanie treści blogowych poświęcić jak najmniej czasu i być pewnym, że produkt ten nas zadowoli czy wiedza przeczytana będzie nam wystarczała.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
18 października 2016 o 16:00

Bardzo słuszna uwaga. Dziękuję 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Pierwsza Dama pisze:
18 października 2016 o 10:24

Mnie, w kontekście technik sprzedażowych, bawią zagrania marek, które się chwalą, że ich produkty są np. 10% tańsze, 30% większe, mają 5% więcej dodatków. Ale nigdy nie podają, 10% tańsze od czego? Tego samego produktu w ubiegłym miesiącu? Od konkretnego produktu konkretnej konkurencyjnej marki? A może ich np. jogurt jest o 10% tańszy od paczki paluszków z makiem? Albo płyn do tkanin jest o 30% większy od puszki coli?

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
18 października 2016 o 15:59

No właśnie. I dlatego tak ważne są KONKRETY.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Marek Te pisze:
19 października 2016 o 11:31

Problem z konkretami jest taki, że gdy ich nie ma, trzeba je chyba wymyślić, czyli kłamać. Niedawno uruchomiony blog lub wprowadzony na rynek towar nie dają przecież jeszcze statystyk, którymi można się pochwalić odbiorcom. Co wtedy?

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
19 października 2016 o 12:23

Marku, jeśli nie ma konkretów w postaci statystyk, to są jakieś inne. Np. w przypadku towaru: z czego konkretnie jest wykonany, jakie badania potwierdzają taką czy inną cechę (i jakie są wyniki różnych prób), z jakich etapów składa się praca nad produktem itd. O nowo założonym blogu również można opowiedzieć konkretami. Zamiast „warto czytać” – dlaczego warto czytać, jak konkretnie lektura zaowocuje w moim życiu, jakie zmiany przyniesie i w jaki sposób te zmiany miałyby się dokonać. Możesz też opowiedzieć o tym, jaką drogę sam – jako autor – przeszedłeś, jak zyskałeś wiedzę o tym, o czym piszesz. Dzięki konkretom stajesz się wiarygodny. Kłamania absolutnie nie polecam. Wyda się.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Kamil pisze:
20 października 2016 o 16:22

Prowadząc mój sklep internetowy najciężej jest pokazać jaką wartość niosą za sobą proponowane produkty.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
20 października 2016 o 16:45

Kamil, to jest do zrobienia. Jeśli masz z tym problem, to zapraszam do skorzystania z naszych usług copywriterskich. Na pewno pokażemy w opisach wartość Twoich produktów (a jeszcze lepiej: korzyści płynące z ich posiadania).

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ula z prostoofinansach pisze:
20 października 2016 o 16:39

Bardzo cenne podsumowanie. Człowiek przeważnie nie widzi tych wszystkich prawd na raz. Do zastosowania w praktyce. Dzięki.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
20 października 2016 o 16:41

Proszę bardzo. Zapraszam na kolejne odcinki :).

Wczytywanie…
Odpowiedz
Dorota Syguła pisze:
20 października 2016 o 18:28

Świetne zestawienie! Niby takie oczywiste rzeczy, a jednak uświadomilam sobie część z nich tak naprawdę dopiero, gdy o tym przeczytałam. 🙂 Stety czy niestety, ale swoją wiedzę, umiejętności, usługi itd. trzeba umieć sprzedać. Niby dobre teksty czy dobre rzeczy bronią się same, ale to nie do końca jest tak. Musi być coś, co przyciągnie ludzi do sprawdzenia chociaż, co to jest. Bo to jedno. A drugie to to, czy zostaną na dłużej i to ich decyzja 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
20 października 2016 o 21:32

Na pewno zostaną dłużej, jeśli odnajdą wartość (czyli coś, co im się przyda).

Wczytywanie…
Odpowiedz
Sylwia z Moc Kobiet pisze:
20 października 2016 o 18:59

Z przyjemnością przeczytałam i twittnęłam 😉 Pozdrawiam!

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
20 października 2016 o 21:30

Dziękuję bardzo i zapraszam! 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Szymon - Copywriter Pozycjoner i Projektant stron www pisze:
21 października 2016 o 13:45

Indywidualne podejście do klienta to podstawa, szczególnie jeśli nasze zlecenie/usługa wpływa na jego biznes. Ciekawe wskazówki! Pozdrawiam

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
22 października 2016 o 22:38

Dziękuję w imieniu Claude’a Hopkinsa 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Lidia - Haniola pisze:
26 października 2016 o 00:03

Rady do zapamiętania! I stosowania przy każdej okazji!

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
26 października 2016 o 10:51

Trzymam kciuki za skuteczność! 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz

Co o tym myślisz?Anuluj pisanie odpowiedzi

Bądźmy w kontakcie

Kurs copywritingu

kurs copywritingu

Kompendium wiedzy o pisaniu:

książka o pisaniu

Materiały o copywritingu, pisaniu, dobrym stylu – za free:

  • Polityka prywatności
  • Kontakt
Copyright by Tekstowni.pl 2016-2025
Polityka prywatności Tekstowni.pl
Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii - takich jak pliki cookie - do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje witryny.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest konieczny w uzasadnionym celu - umożliwia korzystanie z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
%d