Tekstowni.pl
  • kursy copywritingu
  • Dla copywritera
  • Dla przedsiębiorcy
  • Książka
  • Wiedza
    • Baza wiedzy
    • Podcast
  • Gratis
    • Bezpłatne materiały
    • Quizy
  • My
  • Kontakt
przez Ewa Szczepaniak

4 pytania o copywriting, na które powinieneś znać odpowiedź

Czy jest coś takiego jak słowa, które sprzedają? – takie pytanie znalazłam kiedyś na jednej z grup FB.  A pod nim kilka odpowiedzi, które nie za dużo miały wspólnego z prawdą. I tak jest zawsze, kiedy ktoś niezorientowany pyta o copy. Czas sprostować to i owo. Przeczytaj – zwłaszcza jeśli marzy Ci się współpraca z copywriterem albo sam przymierzasz się do tego zawodu.

współpraca z copywriterem

Czy jest coś takiego jak słowa, które sprzedają?

Tak i nie.

Tak, bo słowami, które sprzedają, nazywa się dobrze skrojone i napisane oferty. ALE: „słowa” oznaczają tu nie pojedyncze czary-mary utknięte tu i ówdzie z myślą o wkręceniu nieświadomego czytelnika. Chodzi raczej o cały tekst.

Gdybym już miała wskazać jakieś słowa, które dobrze umieszczone w odpowiednim kontekście mogą robić dla całości świetną robotę, to wymieniłabym:

  • power words, czyli nacechowane emocjonalnie słowa, którymi można podrasować tekst (więcej o nich mówię w kursie Pisz tak, żeby sprzedawać);
  • barwne szczegóły – konkretne, zmysłowe określenia (było o nich trochę na wyzwaniu).

„Słowami, które sprzedają” nie są natomiast słowa kluczowe ani CTA, czyli wezwania do działania, jak to sugerowało kilka osób w odpowiedzi na to pytanie.

Pierwsze nazwałabym naganiaczami (co z tego, że Google napędzi Ci chętnych, jeśli oni tylko wejdą i wyjdą?). Drugie są „specjalistami od zamykania sprzedaży” 😉 . Nawet najpiękniejsze CTA rzucone na pustej stronie nikogo do zakupu nie przekona.

Czy „zwykły” (niewyspecjalizowany w marketingu) copywriter by sobie poradził ze zmianą tekstu na taki bardziej „język korzyści”?

Ciekawe rozróżnienie – na copywriterów zwykłych i niezwykłych (ciekawe, do której grupy się zaliczam 😆 ).

Jeśli zwykły copywriter to osoba, która klepie precle za 1 zł/1000 znaków ze spacjami albo nawet świetnie pisze na blogi, ale o perswazji językowej i marketingu nie ma pojęcia, to śmiem twierdzić, że z językiem korzyści sobie nie poradzi. Bo jakim cudem?

Żeby coś wcielić w życie, trzeba wiedzieć, że to istnieje. A jeśli ktoś swą „copywriterskość” opiera wyłącznie na tym, że skleja słowa w całkiem nawet zgrabne zdania i nie czuje potrzeby douczania się czegokolwiek (a już na pewno nie tej [tfu!] brudnej sprzedaży), no to ja nie wiem.

Chciałabym, żeby ktoś mi poprawił tekst na bardziej perswazyjny. Ile to będzie kosztowało?

Pytanie, czy w ogóle można poprawić zwykły tekst na bardziej perswazyjny. Zaryzykuję stwierdzenie, że w 9 przypadkach na 10 lepiej napisać od nowa. Bardziej perswazyjny tekst ma nie tylko bardziej perswazyjne słowa, ale i układ. I dobór argumentów. I inne spojrzenie na produkt i klienta.

Kiedyś, na początku, przyjmowałam takie zlecenia, które polegały na pisaniu od nowa pod szyldem poprawiania. Ale już dawno nauczyłam się nazywać rzeczy po imieniu. I wyceniać zgodnie z prawdziwym imieniem.

Jak poznać, że współpraca z copywriterem nie jest tym, co bym chciała? Zawsze mi się wydawało, że do copy trzeba zrobić 2–3 podejścia, żeby copy mógł poznać mój styl działania itd.

To pytanie najwyraźniej zadała pani niezbyt zadowolona ze współpracy ze swoim copy. I nie powiem, ciekawość mnie zżera – chciałabym wiedzieć, o co poszło (chociaż obserwując wypowiedzi na niektórych grupach dla copy, mogę się domyślać).

Nie wiem, co Pani miała na myśli, mówiąc o 2–3 podejściach, ale słusznie zauważyła, że copy powinien poznać jej styl działania, a jeszcze konkretniej: jej biznes i to, co chciałaby o nim powiedzieć ludziom. Sama wysłałam wczoraj do klientki 1,5 strony A4 pytań. W odpowiedzi dostałam 4 strony. O – i teraz to możemy rozmawiać o napisaniu tekstów na 4 tys. znaków 😛

Jak zatem poznać, że współpraca z copywriterem nie jest tym, co bym chciała? Pewnie po tym, że tekst nie oddaje istoty tego, co robisz. Ale radziłabym szukać zwiastunów tego już na początku współpracy, a nie po otrzymaniu tekstu. Jeśli copy przyjmuje zlecenie wyrażone jednym zdaniem i nie ma żadnych pytań, ojjjj, to ja bym uważała.

Zobacz także:

  • Dla kogo kariera copywritera? Krótki przegląd cech, którymi powinien się charakteryzować dobry copywriter.
  • Jak wybrać copywritera? Poradnik, z którego dowiesz się, na co zwrócić uwagę, podejmując decyzję o rozpoczęciu współpracy z copy.
  • Brief — po co to komu? Zobacz, jak się rozpocząć udaną współpracę z copywriterem (a przy okazji zabezpieczyć się na wypadek, gdyby copy nie wziął pod uwagę Twoich zaleceń odnośnie do tekstu).

***

Masz jeszcze jakieś pytania? A może chcesz mi podrzucić temat, o którym mogłabym napisać? Zostaw swoją propozycję w komentarzu.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

Zobacz także:

Ewa Szczepaniak
Copywriterka, trenerka pisania, współzałożycielka pracowni copywriterskiej Tekstowni.pl. Pisze, uczy pisać i sama odkrywa wciąż nowe możliwości słowa. Autorka kursów pisania i poradników Sztuka projektowania tekstów i 101 technik copywritingu sprzedażowego.

8 komentarzy

Kasia Kubiak pisze:
12 października 2018 o 12:02

Bardzo ciekawy tekst, który powinien przeczytać każdy, kto chce współpracować z copywriterem. Ja na początku mojej drogi obawiałam się zadawania zbyt dużej liczby pytań moim klientom. Ale to jedyna droga do poznania oczekiwań, ale też celu, jaki dany tekst ma osiągnąć. Kluczowe jest również to, że to nie słowa kluczowe i CTA „sprzedają”. Według mnie liczy się całość, a nie sprytne umieszczenie słów kluczowych w tekście i chwytliwe hasła. Chętnie poczytam więcej o „power words”.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
12 października 2018 o 12:18

Dzięki, Kasia. Zapisuję zamówienie i zobaczę, co da się zrobić :). A co do reszty – miło spotkać bratnią duszę. Ja też kiedyś się bałam, ale teraz się z tego śmieję :D. Inna sprawa, że są klienci, którzy nie chcą odpowiadać na pytania i odpadają na etapie briefu. Ale cóż, albo piszemy dobrze, albo wcale, nie?

Wczytywanie…
Odpowiedz
kasiacha pisze:
12 października 2018 o 12:31

Tak, też spotykam się czasem z taką niechęcią. Dla niektórych to „zawracanie głowy”, a później dziwią się, że rezultat (który jest wynikiem 2-zdaniowego briefu) nie spełnia ich oczekiwań. Ja jeszcze uczę się odmawiać w takich sytuacjach, ale jestem na dobrej drodze 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
12 października 2018 o 12:46

Kasia, tłumacz im, po co Ci to. I że to dla ich dobra. Trzymam kciuki!

Wczytywanie…
Odpowiedz
martaimagda pisze:
12 października 2018 o 21:04

Dobry tekst 🙂 Przeczytałam z zainteresowaniem.
Jest moda na copy i każdemu wydaję się że sobie z tym poradzi, ale to jednak nie jest takie proste. Takie teksty jak twój sobą bardzo potrzebne aby pokazywać, że wartościowe copy to sztuka!

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
12 października 2018 o 21:09

Pewnie, że sztuka 🙂 Ale (prawie) każdy może się jej nauczyć.

Wczytywanie…
Odpowiedz
Monika pisze:
12 października 2018 o 23:33

Z zainteresowaniem przeczytałam. Mnie samej przychodzi na myśl jeszcze kilka pytań 🙂 Jedno podstawowe: czy jest jakaś copy wyrocznia? Książka? E-book? Nazwisko? Coś co każdy copywriter powinien znać?
Pozdrawiam

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
13 października 2018 o 15:58

Moim zdaniem jest cały zestaw zagadnień, które każdy copy powinien znać. Sporo ich, dlatego na razie powiem tyle: piszę właśnie o tym e-booka. Jeśli chcesz, zapisz się tu na listę: https://tekstowni.pl/zostan-copy-online/, to prześlę Ci powiadomienie (jest to lista oczekujących na kurs copy, ale nie mam jeszcze strony e-bookowej. A osoby z listy kursu, jako w oczywisty sposób zainteresowane, dostaną na pewno info o e-booku).

Jeśli chodzi o autorytety – odpowiem Ci tak: widziałam kiedyś ogłoszenie. Pan szukał copywitera. Napisał coś w rodzaju (cytuję z pamięci): „Nie aplikuj, jeśli nie znasz książek Claude’a Hopkinsa, Johna Caplesa i Davida Ogilvy”. Ja bym ze swojej strony dorzuciła Joe Sugarmana (ale jego książki nie są dostępne po polsku). To są „klasycy klasycznie rozumianego” copywritingu – sztuki przekonywania do zakupu. Działali dano temu, w połowie XX wieku, ale to, co wypracowali, warto znać. Uczy copywriterskiego myślenia. I tak naprawdę w dużym stopniu działa do dziś.

Może kiedyś napiszę więcej w odrębnym tekście.

To jakie jeszcze masz pytania? Podrzuć – będę miała pomysły na post 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz

Co o tym myślisz?Anuluj pisanie odpowiedzi

Bądźmy w kontakcie

Kurs copywritingu

kurs copywritingu

Kompendium wiedzy o pisaniu:

książka o pisaniu

Materiały o copywritingu, pisaniu, dobrym stylu – za free:

  • Polityka prywatności
  • Kontakt
Copyright by Tekstowni.pl 2016-2025
Polityka prywatności Tekstowni.pl
Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii - takich jak pliki cookie - do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje witryny.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest konieczny w uzasadnionym celu - umożliwia korzystanie z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
%d