Tekstowni.pl
  • kursy copywritingu
  • Dla copywritera
  • Dla przedsiębiorcy
  • Książka
  • Wiedza
    • Baza wiedzy
    • Podcast
  • Gratis
    • Bezpłatne materiały
    • Quizy
  • My
  • Kontakt
przez Ewa Szczepaniak

Czego warsztaty poetyckie nauczyły mnie o copywritingu?

Poezja kojarzy się na ogół z dotykaniem niedotykalnego. Stereotypowy poeta to ktoś, kto – mentalnie przynajmniej – unosi się jakieś pół metra nad ziemią. Tymczasem copywriter… Copywriter musi mocno stać na ziemi obiema nogami i stopy powinien mieć co najmniej rozmiaru 45. On nie uprawia sztuki, tylko sprzedaje — czy może być coś bardziej przyziemnego? A jednak udział w warsztatach poetyckich doprowadził mnie do wniosku, że poezja i copywriting mają kilka wspólnych cech.

warsztaty poetyckie

  1. Każda epoka ma własną poetykę

Mickiewicz nie pisał tak jak Kochanowski, a my dziś nie powinniśmy pisać tak jak Mickiewicz. Każda epoka ma swe własne cele, własny sposób wypowiadania się i własne symbole. Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez początkujących poetów jest naśladowanie twórczości znanej nam z podręczników do języka polskiego.

Dla wielu poezja jest poezją tylko wtedy, kiedy się rymuje; pióro i kałamarz to symbole poety, a poeta jest wieszczem, który jednym słowem może zniszczyć lub zbawić.

Otóż nie! Chcemy czy nie, rymowana poezja jest dziś śmieszna, pióro i kałamarz to kicz, a poetę, który ma rząd dusz, w XXI wieku zastąpił… terrorysta. Literatów nikt się już nie boi.

Czyż nie to samo mamy w copywritingu? Tekst reklamowy (blogowy czy dziennikarski również) – podobnie jak poetycki – musi „operować” na dzisiejszej poetyce. Dotyczy to zarówno sposobu zwracania się do odbiorcy, doboru słów, jak i form oraz obrazów, którymi się posługujemy.

Z rozrzewnieniem wspominamy reklamy z lat 90., ale dziś nikt już takich reklam nie robi. Ludziom opatrzyły się stare formuły i slogany; trzeba wciąż szukać takich, które pozwolą choćby pozyskać uwagę odbiorców (nie mówiąc już o zachęceniu ich do działania).

Mam wrażenie, że zmierzenie się z poetyką naszych czasów to w świecie osób parających się słowem problem nie tylko warsztatowy, ale i wizerunkowy. Wciąż na wielu witrynach widuję kałamarze, rękopisy i stare maszyny do pisania, choć żyjemy w czasach, w których wszystkie te „gadżety” zostały wyparte przez technikę.

Jeśli przymierzasz się do działalności copywriterskiej lub redaktorskiej, pamiętaj, że to, jak się prezentujesz, świadczy o Tobie – o Twojej mentalności i podejściu do pracy. Jak świadczy?

Pozwól, że w odpowiedzi przytoczę słowa, które sama usłyszałam 10 lat temu (!): „Takie obrazki [gęsie pióra, maszyny do pisania itp. – dop. E.] kojarzą mi się ze starą bibliotekarką. A wolałbym, żeby moim tekstem zajęła się energiczna osoba, która wie, jak się dziś pisze”.

Coś w tym jest.

  1. Poezja nie może być poetycka, reklama nie może być reklamą

Jednym z największych paradoksów dzisiejszej poezji jest właśnie ten: im mniej „poezji” w poezji, tym lepiej. A najlepiej, jeśli w ogóle nie ma w niej tego wszystkiego, co dzięki szkolnemu praniu mózgów zwykliśmy z poezją kojarzyć: egzaltacji, ust korali, serc, patosu itp.

Podobnie jest z dzisiejszym tekstem reklamowym. Jak napisał Joe Chernov:

Treści związane z początkiem procesu zakupowego (top-of-the-funnel) powinny być odklejone od twojego produktu na poziomie intelektualnym, ale silnie związane z nim na poziomie emocjonalnym.

Nie wołajmy „kup”, „tylko u nas” itd. Dziś cała sztuka polega na tym, żeby nie naciskać, ale budować relacje – pokazywać, pomagać, doradzać. Bez typowej dla reklamy agresji czy nachalności. Piszemy, by pozyskać sympatię i zaufanie ludzi, którzy później stają się naszymi klientami (bądź klientami klientów, dla których tworzymy treści).

  1. Liczy się konkret i wiara w inteligencję czytelnika

„Śmierć”, „miłość” itp. wielkie słowa są w poezji zakazane, a przynajmniej zarezerwowane dla mistrzów, którzy potrafią sobie z nimi poradzić. W przypadku wszystkich pozostałych używanie wielkich słów sprawia, że wiersz jest napompowany patosem i oblepiony tandetą, a przez to − paradoksalnie − śmieszny.

Zobacz także:

  • Jak pisać  dobre wiersze? Rady Wisławy Szymborskiej Najważniejsze wskazówki poetki wyłuskane z książki Poczta literacka, będącej zbiorem odpowiedzi W. Szymborskiej dla adeptów sztuki pisarskiej.

Nie oznacza to, że o śmierci czy o miłości nie można pisać. Można, a nawet trzeba, bo są to zjawiska, które nas dotykają i zostawiają głęboką potrzebę wypowiedzenia się. Jedyne, czego nie można robić, to „pisanie abstrakcjami”. Zamiast nich lepiej sprawdzi się konkret.

To coś jak w znanym wierszu W. Szymborskiej Kot w pustym mieszkaniu (znajdziesz go np. TU – w interpretacji samej autorki). Nie ma filozoficznych wywodów. Obraz kota, który nie może znaleźć sobie miejsca, mówi wszystko.

Zakaz pisania abstrakcjami ma zastosowanie także w copywritingu. Pewnie, że śmierć, miłość itp. tematy będą dotyczyły głównie reklam społecznych, ale nie tylko. Pojawią się także w reklamach ubezpieczeń czy żywności, które apelują do naszej troski o najbliższych. Ale…

Sam oceń, co będzie mocniejsze i bardziej przemawiające do wyobraźni: pouczenie „Zadbaj o ubezpieczenie na życie, bo w razie nieszczęśliwego wypadku Twoja rodzina zostanie bez środków do życia” czy pokazanie żony, która po tragicznym wypadku męża musi z dziećmi wyprowadzić się do mniejszego mieszkania i pracować całymi dniami, kosztem wychowania swoich maluchów.

Konkret w tekście reklamowym to też dowody, o których wielokrotnie już pisałam (referencje, pokazywanie działania i efektów itp.). Ważne przy tym, byśmy – jak dobrzy poeci – wierzyli w inteligencję naszych odbiorców. Naprawdę nie musimy im zawsze tłumaczyć, że skoro A, to B. Czasem lepiej zostawić ich z obrazem i pozwolić, by sami wyciągnęli wnioski.

***

Copywriting wcale nie jest tak daleki od poezji, jak można by pomyśleć. W końcu i jako poeci, i jako copywriterzy:

Zasypiamy na słowach / budzimy się w słowach.

Przebieramy w nich i z nich tkamy. Chodzi o to, by tkać najlepiej, jak potrafimy – adekwatnie do celu i odbiorcy. A że sploty z różnych „bajek” wyglądają czasem tak podobnie? Mnie to naprawdę cieszy.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X

Dodaj do ulubionych:

Lubię Wczytywanie…

Zobacz także:

Ewa Szczepaniak
Copywriterka, trenerka pisania, współzałożycielka pracowni copywriterskiej Tekstowni.pl. Pisze, uczy pisać i sama odkrywa wciąż nowe możliwości słowa. Autorka kursów pisania i poradników Sztuka projektowania tekstów i 101 technik copywritingu sprzedażowego.

9 komentarzy

AnNa pisze:
22 listopada 2016 o 10:32

Ciekawy tekst!

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
22 listopada 2016 o 10:34

Dziękuję 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Anna pisze:
22 listopada 2016 o 10:38

Pamiętam te warsztaty poetyckie 🙂 Mi pozwoliły zrozumieć, że jako osoba pisząca wiersze pomyliłam chyba epoki i urodziłam się w tej, do której w żaden sposób nie pasuję.
Muszę jednak przyznać, że bardzo ciekawe spostrzeżenia. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że poezja a copywriting to dwa zupełnie różne światy. Po przeczytaniu Twojego tekstu sama zaczęłam dostrzegać podobieństwa 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
22 listopada 2016 o 10:45

Aniu, ja również mam ten problem z byciem z innej epoki, ale też widzę po sobie, że da się to ustawić. Poezja współczesna niejedno ma imię. Są tacy poeci, jak Krystyna Dąbrowska czy Tomasz Różycki, którzy piszą (w miarę) klasycznie i są doceniani. Jak powiedział sam nasz Kamil, to właśnie oni są „polskim towarem eksportowym”. Kwestia dopasowania estetyki i trochę można przemycić ;). PS1 Aniu, wróć na warsztaty! PS2 Copywriting może być – moim zdaniem – „pisarskim” kompromisem z życiem. Skoro można żyć z pisania, to dlaczego tego nie robić? Zachęcam Cię do głębszego zbadania tematu 😀

Wczytywanie…
Odpowiedz
Beata pisze:
22 listopada 2016 o 12:32

Zasadnicza różnica polega na tym, że copywriting mający na celu sprzedaż to – subtelna wprawdzie, ale – manipulacja. Zakładam, że poeta pisze, bo musi. Bo jak nie napisze, to się udusi. Copywriter pisze po to, żeby zarobić na chlebek i coś do chlebka. Zakładam, że poezja jest z bebechów i niczego nie ma na celu poza potrzebą wyrazu. Copywriting ma – sprzedaż. Nie lubię rzekomej niereklamy. Niby nikt mnie nie naciska, to już niby dobrze, ale chce osiągnąć ten sam cel, tyle że innymi środkami i musi wymyślić sposób, jak mnie przekonać, żebym się nie zorientowała, że on mnie przekonuje. No i to mnie właśnie nie przekonuje…

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
22 listopada 2016 o 13:01

Masz rację, Beata, że cel różnicuje obie te „działki”. (Na obronę copy dodam, że to, co copywriter próbuje Ci sprzedać, nie musi być złe. Myślę, że każdemu zdarzyło się pod wpływem mniejszej lub większej perswazji kupić coś, z czego był później bardziej zadowolony. Poza tym często zadaniem copywritera jest nie „wciśnięcie” Ci produktu, którego nie potrzebujesz, ale pokazanie Ci, dlaczego produkt A jest lepszy od produktu B, kiedy akurat jesteś zdecydowana na zakup, ale wahasz się w kwestii wyboru marki). Rozbieżność celów nie zmienia jednak faktu, że w zakresie tworzywa podobieństwa bywają wyczuwalne 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewelina pisze:
24 listopada 2016 o 16:19

Jak widać można doszukać się podobieństwa. Bardzo interesujący tekst 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
dopieszczamy.pl pisze:
25 listopada 2016 o 11:46

Bardzo interesujący tekst :), a ja od dawna sądziłam, że copywriting i poezja mają wiele wspólnego, bo pozwalają na kreatywną zabawę słowami 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz
Ewa pisze:
25 listopada 2016 o 11:50

To zdanie dowodzi, że genialne odpowiedzi to te najprostsze. Ja tu się produkuję na prawie 1000 wyrazów, a Ty w 12 ujęłaś to, co najważniejsze. Super! 🙂

Wczytywanie…
Odpowiedz

Co o tym myślisz?Anuluj pisanie odpowiedzi

Bądźmy w kontakcie

Kurs copywritingu

kurs copywritingu

Kompendium wiedzy o pisaniu:

książka o pisaniu

Materiały o copywritingu, pisaniu, dobrym stylu – za free:

  • Polityka prywatności
  • Kontakt
Copyright by Tekstowni.pl 2016-2025
Polityka prywatności Tekstowni.pl
Zarządzaj zgodami plików cookie
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii - takich jak pliki cookie - do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje witryny.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest konieczny w uzasadnionym celu - umożliwia korzystanie z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
  • Zarządzaj opcjami
  • Zarządzaj serwisami
  • Zarządzaj {vendor_count} dostawcami
  • Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
  • {title}
  • {title}
  • {title}
%d