Poezja to jeden z najbardziej niezrozumianych obszarów ludzkiej twórczości. Nawet nie dlatego, że nie każdy potrafi wiersze rozgryźć, przeżuć/przeżyć i zrozumieć. Problem w tym, że nie każdy rozumie, o co z tą poezją właściwie chodzi, i mitów wokół niej narosło mnóstwo. Mitów, które w dodatku mają to do siebie, że wielu już wywiodły na manowce. Jeśli nie chcesz dołączyć do ich grona, ucz się od najlepszych. Zobacz, co radzi (i odradza) mistrzyni – Wisława Szymborska.
1. Traktuj poezję jako sposób na uchwycenie esencji życia, a nie jako ucieczkę od życia
Poezja jest dla Pana krainą wytchnienia po trudach codzienności, krainą, w której można o wielu sprawach powszednich zapomnieć na chwilę. Powstają w ten sposób strofki o naiwnym, dziecinnym nieco wydźwięku, jednakże jakby poza określonym czasem i poza osobowością autora. Poeci „z urodzenia” postępują zupełnie odwrotnie. Poezja nie jest dla nich rekreacją i ucieczką od życia, ale samym życiem. Dlatego starają się w niej wyrazić to, co Pan odsuwa na bok: doświadczenia, niepokoje, pretensje, pytania, jakie zadaje sobie człowiek dojrzały. Nie zawsze wystarczają im do tego gotowe foremki wierszowe, a ich aforyzmy rzadko są tak prostoduszne.
2. Nie szafuj wzniosłymi pojęciami (miłość, życie, śmierć itp.). Zajmij się codziennością
Rilke odradzał młodym poetom tematy zbyt ogólne i obiegowe, bo te są najtrudniejsze i wymagają dużej pisarskiej dojrzałości. Zalecał pisać o tym, co się widzi koło siebie, czym się żyje na co dzień, co się zgubiło, co się znalazło. Do wierszy wprowadzać radził rzeczy, które nas otaczają, obrazy ze snów, przedmioty wspominane. „Jeśli codzienność wydaje ci się zbyt uboga – pisał – nie wiń jej o to: wiń samego siebie, że nie dość jesteś poetą, aby dostrzec jej bogactwo”.
3. Nie przesadzaj z metaforami
Lęk przed wypowiedzeniem zdania jednoznacznego, stałe usiłowanie, żeby wszystko skrupulatnie zmetaforyzować, nieustanna troska nie tyle o jasność i siłę wyrazu, ile o to, czy aby wystarczająco w każdej linijce jest się poetą – oto typowe nerwice każdego początkującego wieszcza. Uleczalne, jeżeli w porę uświadomione. […] lepsza jedna metafora organicznie związana z pierwotnym zamysłem wiersza niż tysiąc pięćset pohaftowanych ex post.
4. Wiersz jest czymś więcej niż owocem natchnienia. Kreśl, zmieniaj, poprawiaj
Pisze Pan: „Wiem, że wiersze są miejscami słabe, ale trudno, już nie będę poprawiał”. A to czemu […]? Czy może dlatego, że poezja to rzecz zbyt święta? A może dlatego, że zbyt błaha? Oba rodzaje traktowania poezji są błędne – zwalniają początkujących poetów z obowiązku pracy nad wierszem. Miło i słodko jest mówić znajomym, że w piątek o godzinie 24.45 wstąpił w nas duch wieszczy i jął szeptać nam do ucha rzeczy tajemne z takim zapałem, że ledwie można było nadążyć z pisaniem. Nawet wielcy poeci lubili opowiadać takie historyjki w gronie osłupiałych przyjaciół. Ale w domu, ukradkiem, pracowicie te zaświatowe dyktanda poprawiali, kreślili, przerabiali. Duchy duchami, ale i poezja ma swoje prozaiczne strony.
5. Nie rymuj za wszelką cenę (a najlepiej nie rymuj w ogóle!)
Prawda, że Neron miał obrzydliwy charakter, że tarzał się w rozpuście i grafomanii, ale żeby jadł frytki, tego mu zarzucić nie można. Mimo że „frytki” to taki śliczny rym do „zbytki”.
6. Pisz o realiach swojej epoki
Od poety, który sam porównuje się do Ikara, musimy wymagać więcej, niż widać w nadesłanym poemacie. Nie bierze Pan pod uwagę faktu, że dzisiejszy Ikar unosi się nad innym krajobrazem niż ten z czasów starożytnych. Widzi szosy, po których ciągną samochody i ciężarówki, widzi lotniska z pasami startowymi, duże miasta, szeroko rozbudowane porty i tym podobne realia. A czy odrzutowiec nie mógłby mu czasem śmignąć koło ucha?
7. Czytaj to, co napisali poeci żyjący przed Tobą. Nie po to, żeby naśladować. Po to, żeby nie powtarzać.
A jednak, młodzieńcze z grzywą, dawną poezję znać trzeba, już choćby dla uniknięcia zbytecznego trudu. Może się przecież zdarzyć, że napiszesz „Króla-Ducha” i potem będzie ci przykro, że już wcześniej zrobił to ktoś inny.
8. Unikaj klisz poetyckich – motywów i wyrażeń, które już się w wierszach przeżyły i zużyły
Wiersz na oko ultranowoczesny, tu i ówdzie jakiś schodek, tu i ówdzie jakieś „i” pisane w osobnej linijce, żadnych przecinków i kropek oczywiście, niektóre litery w środku wyrazów pisane wersalikiem (nowość!), ale jak poczytać, to i „grad pocałunków” i „deszcz łez”, i „śmiej się pajacu” ukazują się w całej swojej muzealnej melancholii. Wszystko to razem jest jak Alfa Romeo, który nie rusza z miejsca, bo zamiast benzyny nasypano mu owsa.
9. Pisz poprawnie
Pyta Pan wierszem, czy życia ma sęs. Słownik ortograficzny daje odpowiedź negatywną.
10. Przygotuj się na trud, samotność i długotrwałe ćwiczenie się w pokorze. Droga do sukcesu poetyckiego usłana jest cierniami
Wyobraża Pan sobie, że debiut poetycki to coś podobnego do błyskawicznego sukcesu w piosenkarstwie. Debiut – bomba, publiczność szaleje, tłok po autografy, fotografie w gazetach, wywiady… Proszę Pana, nikomu jeszcze nie udało się zrobić aż takiej konkiety. Czytelnik nie zapala się tak łatwo jak bywalec rozrywkowych koncertów. I w ogóle literatura to dzisiaj dziedzina wzruszeń mniej gwałtownych, choć z pewnością trwalszych. Widzi Pan siebie otoczonego gromadą entuzjastów, deklamującego im wiersze – ale jakie, jakie? Trzeba je przecież dopiero napisać, mozoląc się, poprawiając, wrzucając do kosza, zaczynając na nowo… Kto myśli o literaturze, niechaj ujrzy siebie w skromniejszych okolicznościach: w pustym pokoju nad kartką papieru. Na samotnym spacerze. Nad cudzą książką – bo nie tylko własne warto czytać. I wreszcie w takich rozmowach z ludźmi, gdzie nie jest się głównym ośrodkiem zainteresowania.
***
To już koniec naszych spotkań z Wisławą Szymborską, opartych na cytatach zaczerpniętych z książki Poczta literacka. Jak zostać (lub nie zostać) pisarzem (Wydawnictwo Literackie, Kraków 2000).
Daj znać w komentarzu, co sądzisz o postach tego typu. Może kiedyś przygotuję podobny materiał z innym pisarskim autorytetem w roli mentora. Co Ty na to?
- Kiedy piszesz, budzą się demony. Rozmowa z Wisławą Szymborską Refleksje noblistki o talencie, pracy nad tekstem, pisarskiej pewności i niepewności.
- Jak pisać dobre opowiadania? Rady Wisławy Szymborskiej Garść uwag i przestróg dla początkujących pisarzy.
Cykl krótki, ale cudowny. Prawdziwa petarda. Bardzo dziękuję i proszę o więcej 😀
To ja dziękuję! Będę pamiętać, że jest zapotrzebowanie :D.
Ciekawie zredagowany artykuł, Bardzo pożyteczne rady, Dziękuję:)
Proszę bardzo 🙂 Cieszę się, że post Ci się podobał, Roma. Zajrzyj także do innych tekstów z tej serii: Kiedy piszesz, budzą się demony i Jak pisać dobre opowiadania
Bardzo fajny i przydatny wpis. Tego szukałam.
W takim razie cieszę się, że mogłam pomóc 🙂
O tak, ja bym chętnie poczytała rady innych mentorów odnośnie warsztatu – poetów, prozaików, felietonistów. Świetny cykl, uwielbiam tego typu rzeczy. Być może zresztą jest tego więcej na blogu, ale dopiero zaczęłam się wczytywać, więc jeszcze nie dotarłam :).
No niestety, nie za dużo tego jest. Najwięcej mamy treści o copywritingu. Ten wpis jest sprzed 2 lat (i do dziś jest niezwykle popularny!). Ale zastanawiam się nad bardziej literacką „odnogą” Tekstownych. Może kiedyś stworzymy cały serwis poświęcony tylko tworzeniu literatury. Kto wie!
Byłoby wspaniale :). Tyle zróżnicowanych treści w jednym miejscu. Pozdrawiam!
Dobre rady dla mnie pisze o Koronaworusie,myslal,ze nie mozna poprawiac,skteslacwyrzucac zlych kartek,ze musi to isc gladko,otrzymalam dobra odpowiedz na moje pytania,skorzystam z rad.
Trzymam kciuki!
Dziekuje za te uwagi i sugestie niezbedne w pracy tworczej.
Cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Powodzenia w pracy twórczej!
Jednak co jeśli chcę pisać o rzeczach wzniosłych i lubię ładne słówka? Na pewno są to przydatne rady, jednak dla mnie poezja jest właśnie odskocznią od rzeczywistości i codzienności…
Myślę, że to tak jak z obrazami przedstawiającymi jelenie na rykowisku. Znawca sztuki nie uzna tego za dzieło, ale jeśli ktoś lubi, to czemu nie? Niech maluje. Tyle że szanse na wystawę w galerii są w takim przypadku znikome. Jak zawsze: kwestia priorytetów.
Dlaczego Pani twierdzi, że tworzenie takiej „odskoczni” to nie może być prawdziwe dzieło. Moim zdaniem liczy się podejście a nie w tym przypadku powód dls którego piszemy, oba się wydają być dobre. Jeśli nie to chcę znać argumenty. Bo tu się nie zgodzę.
Panie Adrianie, można tworzyć dzieła i w pracy, i w ramach odskoczni od pracy. W tym komentarzu odniosłam się do pierwszej części wypowiedzi Wiktorii – tej o ładnych słówkach i pisaniu o wzniosłych rzeczach. Widziałam mnóstwo takich „wzniosłych” wierszy o duszach, sercach itp. Niestety, ale jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że z patosu nic dobrego nie wynika.
Bardzo mi się podobał post i myślę że dużo wniesie do mojego życia, czekam na więcej i pozdrawiam cieplutko. Dobra robota!
Rafał, wielkie dzięki za dobre słowo. Powodzenia!
Piszę wiersze od 2008 r., a pomimo to rady są bardzo pomocne, myślę, że pomoże mi to w dalszym moim pisaniu.
Pozdrawiam serdecznie