Steve Jobs miał kilka dyżurnych historii, którymi lubił się posługiwać przy różnych okazjach. Jakby je sobie wcześniej przemyślał i przygotował.
Ta o garażu rodziców. Ta o fontach podczas studiów w Reed College. Ta o jednej rzeczy więcej. Ta o śmierci i życiu z pasją.
Każda na inną okazję. Każda idealnie wyszlifowana. Każda trafiającą w emocje.
Jobs wiedział, że ludzie zapamiętują historie, nie specyfikacje iPhone’a.
W biznesie też warto mieć kilka przygotowanych historii. Na różne okazje, do różnych produktów, na różne etapy podróży klienta.
Oto 5 typów, które dobrze jest mieć na podorędziu.
Oczywiście know-how odnośnie do wszystkich tych typów historii (i jeszcze kilku innych) czeka na Ciebie w fiszkach storytellingowych, które właśnie można zamówić w przedsprzedaży.







