...

Jak pisać dobre opowiadania? Rady Wisławy Szymborskiej

Jeśli czytałeś poprzedni post, to znasz już zdanie Wisławy Szymborskiej na temat talentu, pisania tak w ogóle, pewności i niepewności własnej twórczości. Dziś mam dla Ciebie kilka praktycznych wskazówek noblistki. Po co masz się uczyć boleśnie na własnych niepowodzeniach? Zobacz, jakie wnioski płyną z cudzych błędów. Przed Tobą 9 rad nt. pisania prozy, zilustrowanych odpowiedziami Wisławy Szymborskiej zebranymi w tomie „Poczta Literacka”.

jak pisać dobre opowiadania

1. Ćwicz uważność (i sprawdź zawczasu, czy nadajesz się na pisarza!)

Nawet o nudzie trzeba pisać pasjonująco. To jest żelazne prawo literatury, którego żaden -izm nie potrafi obalić. Powinien Pan zacząć prowadzić dziennik – co przy okazji zalecamy wszystkim kandydatom na pisarzy. Przekona się Pan wówczas, ile rzeczy dzieje się w dniu, w którym pozornie nic się nie dzieje. Jeśli zaś okaże się, że nie dostrzega Pan nic godnego zanotowania, żadnych obserwacji, refleksji i wrażeń – wniosek będzie tylko jeden: nie ma Pan kwalifikacji na pisarza.

2. Rozmawiaj, pytaj, interesuj się przeżyciami innych ludzi

Jest nieszczęściem naszego wieku, że pokolenia przestają ze sobą rozmawiać. Że zwłaszcza pokolenie już po wojnie urodzone ma skłonność do zamykania się w swoich enklawach, nie zdradzając zainteresowania nikim spoza swojego rocznika. Cokolwiek jest tego powodem i cokolwiek z tego dla życia społecznego wyniknie, wiemy jedno: literaturze nie wróży to nic dobrego. Brak ciekawości jest groźny dla jej istnienia. Znaczy to samo co w malarstwie niewrażliwość na barwy, a w muzyce brak słuchu. W opowiadaniach Pana jest ciasno, duszno i bezproblemowo. Okna na świat nie ma, więc także żadnych perspektyw, żeby się kiedykolwiek otwarło. Bardzo niedobrze – szykowny styl niczego tu nie uratuje.

3. Pisz realistycznie, ale nie schematycznie

Twierdzi Pan,  że nowela jest „realistyczna”. Tymczasem realizm nie polega na użyciu ogranego w tysiącu skeczów schematu. Przeciwnie, staje się osiągalny dopiero tam, gdzie kończy się schemat, a wprowadzone w akcję osoby zaczynają myśleć i odczuwać na jakie takie podobieństwo żywych ludzi. W tym rozumieniu „Historia, jakich wiele” jest jak najdalsza od realizmu. Nie zbliżywszy się jednak do jakiegokolwiek innego rodzaju prozy.

4. Skupiaj się nie tylko na wydarzeniach, lecz także na motywach swoich bohaterów

Jesteśmy zwolennikami starej zasady, że pisarz powinien wiedzieć o swoich bohaterach nieco więcej niż oni sami wiedzą o sobie. Albo przynajmniej – tyleż samo. Natomiast nigdy mniej. Czym wytłumaczyć decyzję Marka, który ni z tego, ni z owego porzuca pracę w fabryce? Ten fakt nie ma w opowiadaniu żadnego uzasadnienia, a przecież jest w życiu bohatera faktem przełomowym, rozstrzygającym o jego dalszych losach. Na każdy ludzki postępek składają się niezliczone przyczyny. Ambicją pisarza jest wykrycie tych przyczyn, stworzenie ich hierarchii według stopnia ważności, a często wydobycie na jaw przyczyny do tej pory niedostrzeżonej. Słowo „dlaczego” jest najważniejszym słowem w ziemskim języku, a prawdopodobnie i w językach innych galaktyk. Pisarz musi je znać i musi się nim sprawnie posługiwać.

5. Postaw na konkret

W opowiadaniu Pani wszystko jest byle jakie i ledwo zamarkowane: jakieś miasteczko, jakaś dziewczyna, jakiś mężczyzna. W sercu dziewczyny mieszają się „różne sprzeczne uczucia”, mężczyzna „zamyka jej usta pocałunkiem”… Tak  m o ż n a  pisać, ale tak pisać nie trzeba.

6. Daj czytelnikowi szansę wejścia w świat Twojej opowieści

Nie tylko nie wątpimy w istnienie miłości od pierwszego wejrzenia, ale nawet skłonni jesteśmy dopatrywać się w tym zjawisku surowej przyrodniczej doniosłości. Opisana przez Pana scenka rozegrała się w życiu z pewnością, i to nie jeden raz, i to nie tylko na plaży. Rzecz w tym, że osoby, które tak szybko zainteresowały się sobą nawzajem, nie zdążyły wpierw zainteresować nas. 

7. Miej wyczucie

Klasyczna stara panna była to istota bez posagu, skazana na uwiąd i bezczynność u boku rodziców. Nie wypadało jej pracować i żyć na własną odpowiedzialność. Żywot starej panny był piekłem. Każdy karnawał przynosił jej nowe upokorzenie, każdy rok coraz bardziej stanowczo oddalał nadzieje zamążpójścia i macierzyństwa. Ze starych panien się śmiano. Był to śmiech z cudzego nieszczęścia, czyli w bardzo kiepskim gatunku. W noweli pod tytułem „Krakowskie czasy” wprowadza Pan postać starej panny jako element humoru. Aleśmy się wcale nie ubawili.

8. Zanim napiszesz, sprawdź, czy dobrze pamiętasz

Cenimy powieść z dygresjami, zwłaszcza kiedy są to dygresje filozoficzne. A już szczególnie, jeśli je snuje „piekielnie zdolny naukowiec” – jak określa Pan swego bohatera. Co gorsza, ów naukowiec ma w głowie posępny galimatias. Prostujemy tylko to, co da się ująć w krótkich zdaniach. 1) Linneusz nie był Rzymianinem, tylko Szwedem. 2) Nauka Epikura nie ma nic wspólnego z epikureizmem w potocznym znaczeniu słowa. Kto jak kto, ale ambitny intelektualista powinien to wiedzieć omalże przez urodzeniem. 3) Ptolemeusz nie był kretynem, ale mędrcem, który się mylił. – Ponieważ jest to dopiero początek powieści, którą wypełnią z pewnością dalsze dywagacje, ostrzegamy uprzejmie, że pomiędzy filozofią Kartezjusza a światopoglądem Descaretes’a nie ma specjalnych rozbieżności. To tak na wszelki wypadek.

9. Dbaj o poprawność językową 

Wszystko na tym świecie niszczy się od stałego użycia, oprócz prawideł gramatyki. Niechże Pani śmielej z nich korzysta – starczy dla każdego.

***

Za tydzień trzecia, ostatnia już, część naszego wakacyjnego cyklu z Wisławą Szymborską, tym razem o poezji. Zajrzysz?

8 thoughts on “Jak pisać dobre opowiadania? Rady Wisławy Szymborskiej

    1. Dziękuję w imieniu swoim i pani Szymborskiej. Rzeczywiście, pani Wisława nic więcej nie napisze, ale pozostawiła po sobie spory dorobek – jest co odkrywać.

    1. Hm, nie bardzo rozumiem. O ile dobrze widzę, w tym punkcie jest „napiszesz”, a nie „napisze”. I są przecinki. Także proponuję zasadę: „Zanim napiszesz komentarz, sprawdź, czy dobrze przeczytałeś”. Ale dziękuję. Poprawiłam przy okazji inny (rzeczywisty) zgrzyt, którego wcześniej nie zauważyłam :D.

Dodaj komentarz